AlergicznieBramki SMSPorady prawne
Sprawdź profil alergicznie.pl na facebooku

DOM – obalamy mity

DOM – obalamy mity

Diagnoza – alergia na kurz i roztocza kurzu domowegoPostępowanie- należy usunąć z domu wszystko co magazynuje kurz ! Firanki, zasłony, dywany, narzuty, koce, odzież, stare książki i gazety, tapicerowane meble itd.CZY SŁUSZNIE?Niezupełnie. Z naszych obserwacji wynika, że takie postępowanie nie tylko nie przynosi zamierzonych efektów, ale przede wszystkim negatywnie wpływa na samopoczucie i chorego i domowników. Stwarzanie dziecku warunków niemal „laboratoryjnych” nie chroni go przed schorzeniem, ale naraża na większe niebezpieczeństwo w chwili, gdy dziecko opuszcza sterylnie czysty (i pusty) dom, np. jadąc w odwiedziny do babci. Jeśli chcemy, aby dziecko rozwijało się prawidłowo nie możemy zabronić mu przebywania w innych środowiskach : w przedszkolu, szkole, u znajomych i przyjaciół. Trudno jednak wymagać, aby wszyscy podporządkowali się tym wymogom.Zresztą, czy taka jest rzeczywiście niezbędna konieczność? Naszym zdaniem , nie.Jeśli u dziecka stwierdzone zostanie uczulenie na kurz i roztocza kurzu domowego trzeba przede wszystkim zdać sobie sprawę z konieczności włączenia do harmonogramu prac domowych codziennych porządków, polegających na ścieraniu na mokro (najlepiej mopem) powierzchni podłóg i ściereczką półek, mebli, częstego mycia zabawek, prania pluszaków (a jeśli nie można ich prać, należy potrzymać je w zamrażarce przez kilka godzin-niska temperatura skutecznie niszczy roztocza) i cotygodniowej zmiany pościeli., codziennej zmiany bielizny. Najlepiej ścierać kurz delikatnie zwykłą ściereczką, oczywiście nie w obecności dziecka, bez używania środków chemicznych w postaci płynów, sprayu, pasty itd. Jak każda substancja chemiczna i one mogą być przyczyną uczulenia. Jeśli dziecko często się poci, koniecznie trzeba zmieniać jego odzież na suchą, suszyć i wietrzyć pościel w której sypia. Znacznie lepiej jest pozostawić pościel na łóżku, nakrywając ją dla ochrony np. pledem, niż zamykać w szufladach, wnętrzach wersalek, czy tapczanów. Do tematu pościeli jeszcze wrócimy, bo jest to temat bardzo ważny w aspekcie profilaktyki alergii na roztocza kurzu domowego, a także na pierze. Ważne jest też, aby w mieszkaniu panowała stała temperatura nie wyższa niż 25 stopni , a wilgotność powietrza nie przekraczała 70%. Wówczas roztocza  rozmnażają się wolniej, a pozbawione naturalnego pożywienia w postaci ludzkich włosów, naskórka i innych organicznych substancji tak bardzo nam nie zagrażają. Ważne jest również to, aby wszystko na czym może gromadzić się kurz, zostało przed nim zabezpieczone. Myślę tu o odzieży w której na bieżąco się nie chodzi, kocach , pledach itd. Najlepiej schować je w plastikowych pokrowcach , które łatwo utrzymać w czystości, pamiętając, aby przed ponownym użytkowanie je wyprać.FIRANKI I ZASŁONYPrzez wiele lat panowało przekonanie, że z domu alergika powinny one zniknąć. Jestem odmiennego zdania. Firanki spełniają bardzo ważną i pożyteczną rolę (pomijam tu oczywiście ich niewątpliwe walory estetyczne)- zatrzymują zanieczyszczenia znajdujące się w powietrzu, które wnika do mieszkania przez otwarte okna lub drzwi balkonowe ( w tym również pyłki). I są zdecydowanie bardziej funkcjonalne , niż często zalecane zamiast firanek- żaluzje i rolety. Istotne jest, aby firanki wykonane były z włókna które można prać w temperaturze 60 stopni C i aby były gęsto tkane. Wówczas świetnie spełniają swoją rolę, o czym łatwo się przekonać ściągając je do prania. Firanki w domu alergika należy prać co najmniej raz w miesiącu. Zasłony – spełniają podobną rolę jak firanki i jeśli również są wykonane z lekkich, łatwych do prania tkanin mogą spokojnie wisieć w mieszkaniu. Usunąć bezwzględnie należy zasłony wykonane z tkanin ciężkich , szyte dekoracyjnie, trudne do prania one rzeczywiście są siedliskiem roztoczy.DYWANY I WYKŁADZINYNadają wnętrzu ciepło, przytulność i charakter. Zdecydowanie dla alergika „zdrowsza” będzie podłoga z drewna przykryta dywanikiem, który łatwo się pierze i suszy. Wykładzin nie polecam, magazynują kurz, są trudne do prania, najczęściej wykładana jest nimi cała powierzchnia pomieszczenia , a więc ich trzepanie i chemiczne czyszczenie wymaga przemeblowania, a to już prawdziwa rewolucja. Ostatnio wiele pytań od czytelników dotyczy paneli podłogowych, bardzo popularnych w wyposażeniu nowych mieszkań, tanich, estetycznych i łatwych w utrzymaniu czystości. Niestety z naszych obserwacji wynika, że są one często przyczyną kaszlu, kataru, duszności i bólu głowy u alergików. Nie tylko u dzieci, ale również osób dorosłych. Obserwujemy to szczególnie w mieszkaniach nowych, zwłaszcza podczas sezonu grzewczego, gdy powietrze dodatkowo jest bardziej wysuszone. Prawdopodobnie przyczyną wywoływania tego typu dolegliwości są związki chemiczne zawarte w materiale z jakiego panele się produkuje lub klej na którym się je osadza.KOMPUTERY I TELEWIZORWręcz przyciągają cząsteczki kurzu ! Łatwo to sprawdzić przecierając ściereczką ekrany tych dwóch urządzeń i przyglądając się barwie ściany przy której stoją. A przecież nasze dzieci spędzają przy nich dziennie wiele czasu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest w tym przypadku zainstalowanie w pobliżu tych urządzeń oczyszczacza powietrza, najlepiej wraz z jonizatorem.MEBLE NOWE ,CZY STARE?Panuje przekonanie, że wszystko co nowe jest „zdrowsze „ od starszego. Z tym stwierdzeniem trudno się zgodzić. Oczywiście stare, wysłużone, wiekowe kanapy czy tapczany (mam na myśli meble liczące sobie kilkanaście lub kilkadziesiąt lat) zmagazynowały już tyle kurzu i roztoczy, że same w sobie są prawdziwą bombą alergenową i bezpieczniej je zastąpić nowymi jednak zawsze trzeba mieć na uwadze fakt, że nowe  jakkolwiek z innych powodów mogą być tak samo niebezpieczne. Trzeba zatem podjąć decyzję, albo dokładnie wytrzepać, odkurzyć i wyprać co się da z fragmentów tych mebli lub zastosować specjalne chemiczne preparaty niszczące roztocza kurzu domowego, albo zamienić stare meble na nowe. Pamiętając jednak, że pierwsze miesiące posiadania mebli nowych mogą przynieść nam wiele niemiłych niespodzianek. Od niespodziewanej, nagłej wysypki, bólu głowy, mdłości, po kaszel, katar lub duszność. A wszystko przez stosowane nagminnie do produkcji nowych mebli związki chemiczne z których szczególnie niebezpiecznym dla alergików jest formaldehyd. W ostatnich latach coraz częściej i więcej mówi się o nowych meblach (także dywanach i wykładzinach), które po prostu „śmierdzą”. Wydzielają tak silny, nieprzyjemny i przenikający wszystko zapach, że rzeczywiście „zapiera dech w piersiach”. Co najgorsze, utrzymuje się on przez dłuższy okres czasu i nie pomagają tutaj częste i długie wietrzenia, ani stosowanie w domu środków zapachowych. Trudno się dziwić, że alergicy w takim otoczeniu czują się niekiedy bardzo źle. W ostatnim czasie sygnały o niebezpiecznych, nowych meblach otrzymywaliśmy najczęściej w miesiącach letnich , we wrześniu oraz w październiku. Było to bardzo ciekawe, jednak okazało się , że jest to czas, gdy przeprowadza się  remonty w mieszkaniach lub planuje jego przemeblowanie np. w związku z rozpoczęciem roku szkolnego. Pierwszoklasiście alergikowi rodzice kupują nowe łóżko, biurko, biblioteczkę, meblują pokój lub tworzą kącik do nauki, nie spodziewając się, że te nowości mogą ich dziecku po prostu zaszkodzić. Co gorsze, objawy chorobowe wymienione wcześniej, które nagle pojawiają się u dziecka nie są w żaden sposób łączone z zakupem nowych mebli. I kiedy pojawia się tzw. infekcja, nikt nawet nie wspomina lekarzowi, że w domu w najbliższym otoczeniu dziecka stoi główna przyczyna jego schorzenia, bo też nikt nie sądzi, że mogą one mieć ze sobą coś wspólnego.[ad#ad-1]DOM-FORMALDEHYD substancja szczególnie niebezpieczna!Oto , krótka historia malej Julki, pacjentki gabinetu terapii alergologicznej. Julka, od urodzenia cierpi na nietolerancję glutenu, jest na koniecznej diecie, od dwóch lat do tego problemu dołączyły inne objawy- ze strony układu oddechowego. Julka została poddana specjalistycznej diagnostyce w kierunku astmy, jest pod stałą kontrolą lekarza, czuje się dobrze. W maju ubiegłego roku wyjechała na „zieloną szkołę” nad morze. Mama w tym czasie wymalowała, drzwi, okna, podłogę, wytapetowała ściany, kupiła nowe dywany, wykładziny, meble. Julka po powrocie czuła się świetnie, tylko miesiąc cieszyła się swoim nowym pokojem i biurkiem, nagle zaczęła chorować. Kaszel, duszności, bóle głowy, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc. W ciągu 6 tygodni przyjęła 5 antybiotyków, przez cały czas nie miała temperatury. Co było powodem jej choroby? Formaldehyd- inaczej zwany - formaliną. Jest obecny właściwie wszędzie w naszym otoczeniu, ponieważ ta substancja ma wiele zastosowań. Może być używany jako środek konserwujący w kosmetykach, środkach czystości i farmaceutykach, a także do produkcji środków chemicznych (np. owadobójcze). Stanowi substancję powlekająca przy produkcji papieru i impregnacji tkanin. Może być stosowany jako klej żywiczny we wszystkich rodzajach produkcji jak również do zabezpieczania niektórych materiałów budowlanych. Ulatnia się także ze sztucznego tworzywa piankowego, arkuszy melaminy, z tworzyw sztucznych używanych w komputerach i stanowiących wyposażenie wnętrz samochodowych. Należy do substancji chemicznych, które wytwarzają szkodliwe opary. Żywice formaldehydowe stosowane są w produkcji np. sklejki i jeśli proces jej przebiega prawidłowo, formaldehyd nie powinien się ulatniać. Natomiast przy produkcji płyt wiórowych z uwagi na inny proces produkcyjny, formaldehyd wydziela się nadal, mimo zakończenia procesu wytwarzania. Opary te dla większości ludzi są szkodliwe, a reagują na nie, nie tylko alergicy. Dla uspokojenia, pragnę zaznaczyć, że nie każdy rodzaj kosmetyków, czy środków czystości zawiera formaldehyd, problem w tym, że my jako konsumenci o tym nie wiemy. Formaldehyd w tkaninach ( szczególnie charakterystyczny zapach obić meblowych, tkanin dekoracyjnych) stosowany jest zazwyczaj do ich apretury, powoduje bowiem, że stają się one odporne na wilgoć i kontakt z wodą, gniecenie się, a także na kontakt z tłuszczem, czyli używając potocznego sformułowania – mniej się brudzą.Jednak zawarty w nim formaldehyd ma działanie uczulające i drażniące.Najczęściej żywicą formaldehydową nasyca się wewnętrzna stronę tkanin bawełnianych w ubraniach w celu jej wzmocnienia. Do produkcji tkanin użytkowych z bawełny stosuje się zazwyczaj trzy typy środków chemicznych, które mogą być przyczyną reakcji alergicznych: -          żywice formaldehydowe,-          środki nadające ognioodporność-          środki plamoodporneW drugim przypadku wymienionych środków chemicznych stosuje się dwa rodzaje tych specyfików, jedne, nakłada się na tkaninę w końcowej fazie produkcji, z niektórych uwalnia się formaldehyd, w przypadku drugich, na lewą stronę tkaniny nakłada się cieniutka warstwę substancji przypominającej gumę (również przyczyna wielu uczuleń np. kontaktowo na skórze).W nowych obiciach tapicerskich tkaniny dekoracyjne MUSZĄ być nasycone substancjami chemicznymi, aby mogły spełniać wymogi przepisów przeciwpożarowych. Jedynie do mebli, których powierzchnie zawierają ognioodporną warstwę izolacyjną dopuszcza się używanie tkanin dekoracyjnych nie nasyconych substancjami chemicznymi.TO WARTO WIEDZIEĆ!

FORMALDEYD w naszym życiu, występuje w charakterze ;Dym papierosowy..... to ciekawy temat. Rodzice nie chcą się przyznawać, że palą. Moje codzienne rozmowy z pacjentami w gabinecie terapii alergologicznej ujawniają wiele tajemnic, spraw o które lekarz nie pyta. A może pyta, ale szczerej odpowiedzi od rodziców nie dostaje. Bo oni zdają sobie sprawę, że palenie nie jest modne, a gdy dziecko jest chore, to już na pewno PRZY NIM palić nie wolno. Ale jak inaczej rozładować towarzyszący chorobie dziecka, stres? Jak zmniejszyć codzienną nerwowość? Tak więc, wielu z moich rozmówców oficjalnie nie pali. Ale nieoficjalnie pali poza domem, na balkonie, na korytarzu, w kuchni, na pewno nie przy dziecku. Rodzice zdecydowanie uważają, że;Jeśli nie pali się papierosów w pokoju dziecka, to dym mu nie szkodzi.Nie prawda! Jeżeli rodzice palą w kuchni, czy łazience, to nie ma sposobu na to, aby dym nie przedostawał się do pomieszczenia w którym znajduje się dziecko. A dym papierosowy jest istotnym czynnikiem drażniącym błonę śluzową oskrzeli, a więc mającym niebagatelny wpływ na powstawanie przewlekłych chorób układu oddechowego, w tym również astmy. Przez palenie należy rozumieć wypalanie kolejnych papierosów przez daną osobę, jak również palenie bierne, czyli wdychanie dymu papierosowego w pomieszczeniach, gdzie palą inni. W dymie papierosowym znajduje się blisko 300 substancji w tym 50 rakotwórczych, wpływających na powstawanie i rozwój raka. Palenie niszczy naturalne systemy obronne organizmu, sprzyja rozwojowi chorób serca oraz powstawaniu zmian genetycznych, co często wywołuje efekty genetyczne u dzieci palących rodziców. W krajach zachodnich zabronione jest palenie w miejscach publicznych oraz znacznie ogranicza się reklamę wyrobów tytoniowych w środkach masowego przekazu, u nas powoli takie zakazy również się wprowadza.UWAGA! Każdy papieros skraca życie o 8 minut!W papierosach szkodliwy jest dla alergika, czy astmatyka dym oraz zawarte w nim związki chemiczne, ale nie można zapominać o charakterystycznym zapachu wsiąkającym w ubranie, włosy i skórę. Ten zapach może również bardzo drażnić nadwrażliwy układ oddechowy chorego.Dym papierosowy jest przyczyną powstawania różnych objawów alergii:a u osób palących także nadkwasoty, bólów żołądka, biegunek i wrzodów żołądka. Dym papierosowy zawiera stosunkowo duże ilości niklu. Jeśli ktoś jest na niego uczulony, odczuwa powyższe dolegliwości, a jeśli nie, a znajduje się stale w pomieszczeniach, gdzie systematycznie się pali- to tylko kwestią czasu jest, kiedy będzie na nikiel uczulony. Ale to oddzielny temat do publikacji w przyszłości.

Autor: alergicznie.pl