AlergicznieBramki SMSPorady prawne
Sprawdź profil alergicznie.pl na facebooku

Czy alergia, to schorzenie dotyczące tylko dzieci?

Czy alergia, to schorzenie dotyczące tylko dzieci?

Do naszego gabinetu terapii trafiają głównie dzieci w różnym wieku, częściej, niż do tej pory trafiają też nastolatki, a dorośli? Zazwyczaj towarzyszą dzieciom i tylko przypadkiem można się dowiedzieć, że sami mają podobne objawy jak ich chore dzieci! O ile objawy chorobowe u dzieci niepokoją dorosłych, o tyle dolegliwości występujące u nich samych są traktowane jako coś czemu nie warto poświęcać żadnej uwagi. Diagnostyka? Po, co? Skoro samo się pojawia i samo znika? Najczęściej jest to „zwykła wysypka”, „zwykłe przeziębienie”, „zwykła niedyspozycja żołądkowa”- z tego się nie umiera! To prawda, ale z czasem, takie banalne wydawałoby się dolegliwości nie kojarzone z alergią, zamieniają się w choroby przewlekłe. Może więc warto im zapobiegać, a nie leczyć?Alergia pojawić się może w każdym wieku. Może być następstwem odziedziczonej skłonności do nadwrażliwości, a może stać się konsekwencją działania szkodliwych dla zdrowia alergenów środowiskowych , w tym zawodowych. Oto kilka przykładów:

  1. Mężczyzna- 30 lat- farmaceuta- uczulony na ziarna maku. Nawet kilka ziaren tej rośliny powoduje reakcję anafilaktyczną. Od lat 10 miał problemy zdrowotne, świadczące o ciężkiej alergii, jednak dopiero szczegółowe , specjalistyczne badania kliniczne przeprowadzone w wieku 30 lat, wykazały istnienie alergii na mak.
  2. Mężczyzna- 15 lat- technik mechanik- chory od 10 lat, tylko w okresie pylenia roślin cierpiący na typowe objawy pyłkowicy, a ponadto na bóle brzucha, nudności, wymioty, obrzęk twarzy po spożyciu niektórych pokarmów.
Badania specjalistyczne wykazały poza uczuleniem na pyłki, także uczulenie na pomidory, czekoladę, truskawki.
  1. Mężczyzna- lat 25- ekonomista- alergia na pyłki ujawniła się 8 lat wcześniej. Jednak dolegliwości jakie pojawiły się w dwóch ostatnich latach spowodowały wykonanie specjalistycznej diagnostyki w kierunku alergii, która wykazała silne uczulenie na kakao i orzeszki ziemne. Te składniki pokarmowe wywoływały u chorego bardzo silne bóle w nadbrzuszu i pokrzywkę.
  2. Kobieta – lat 35- pomoc dentystyczna- pochodzi z rodziny obciążonej atopią, jednak do 15 roku życia nie miała jakichkolwiek objawów tej choroby. Od 25 roku życia pojawiły się reakcje alergiczne w postaci nieżytu nosa i napadowych duszności przez cały rok, ze szczególnym nasileniem w okresie między lutym , a sierpniem. Chora skarżyła się ponadto na nudności, bóle w nadbrzuszu, świąd uszu i podniebienia. Dolegliwości nasilały się głównie po kontakcie z kotem, roztoczem kurzu domowego, w okresie pylenia roślin. Diagnostyka potwierdziła alergię na pyłki, roztocza, sierść kota, a także uczulenie na składniki pokarmowe tj. jabłko, seler, pomidor, marchew, pomarańcze, kakao, mąkę pszenną, brzoskwinie, orzechy i ryby.
  3. Mężczyzna- 20 lat- student- ujemne rodzinne obciążenie atopią- do 4 roku życia często chorował na „przeziębienia” i biegunki (reakcje anafilaktyczne na mąkę, białą kapustę i penicylinę)- leczenie specjalistyczne- zalecono dietę bezglutenową i pozbawioną owoców i warzyw. Do 16 roku życia cały czas na wspomnianej diecie, stwierdzono ponadto całoroczny nieżyt nosa i astmę z zaostrzeniami w okresie pylenia roślin. Poprawa stanu zdrowia w okresie dojrzewania. Około 18 roku życia nagłe pogorszenie stanu zdrowia, zmiany wypryskowe na twarzy, bóle w nadbrzuszu po posiłkach , biegunki, bóle stawów, nietolerancja pieczywa, jarzyn, owoców, mięsa i cukru. Jego stała dieta to kasza gryczana, ryż, indyk. Badania specjalistyczne wykazały silnie dodatnie odczyny skórne na: pyłki roślin, roztocze, mąkę pszenną, żytnią, ziemniaki, marchew, paprykę. Słabsze odczyny na: pomarańcze, kakao, mięso wołowe, seler i cebulę. Ponadto stwierdzono: przewlekły nieżyt żołądka i dwunastnicy oraz zapalenie jelita grubego, co z pewnością jest konsekwencją przewlekłej alergii pokarmowej.
  4. Studentka 24-lata – twierdzi, że nigdy nie była alergikiem, w rodzinie też nikt nie chorował. Jednak dokładny wywiad alergologiczny jaki został w trakcie wizyty przeprowadzony ujawnił istnienie w rodzinie chorych na astmę. Od pięciu lat u tej młodej kobiety pojawiły się na twarzy i szyi zmiany skórne, przypominające liszaje, nasilające się głównie w okresie wiosny, ale też zmiany skórne na dłoniach, szyi, uszach, nadgarstkach i udach, w miejscach gdzie skóra ma kontakt z metalem zawartym w sztucznej biżuterii. Można więc przypuszczać, iż przyczyną dolegliwości jest alergia kontaktowa np. na nikiel. Ponieważ ta młoda kobieta dużo ćwiczy, zauważyła również nasilanie się zmian skórnych pod wpływem potu. Gdy poruszyłyśmy sprawę diety i jej preferencji żywieniowych okazało się, że kobieta ta „uwielbia” jabłka, pod każdą postacią, ale jak sama zauważyła, dolegliwości skórne nasilają się bardziej, gdy od czasu do czasu serwuje sobie dietę opartą tylko na jabłkach. Badania diagnostyczne potwierdziły u tej pacjentki uczulenie na pyłek drzew, traw i chwastów i .....jabłka.
  5. Młody mężczyzna- 35 lat, zawsze w okresie trzech miesięcy- luty, marzec, kwiecień, w odstępach dwu-trzy tygodniowych zapada na „infekcje”. Dziwne to „infekcje”, bez temperatury, ale z suchym kaszlem, bolącym gardłem, ogólnym rozbiciem, uczuciem zmęczenia, załzawionymi oczami i tępym bólem głowy. „Infekcje”, które mijają bez większych problemów po systematycznym zażyciu leków antyhistamionych, a trwają, mimo zastosowania kuracji antybiotykowej. Badania diagnostyczne potwierdziły istnienie alergii na pyłki.
  6. Młoda, 21- studentka, bardzo ładna dziewczyna, ogromnie dbająca o linię, wręcz uzależniona od „modnych „ diet. Obiektywnie rzecz ujmując, wcale tych diet nie potrzebująca. Od września ubiegłego roku stosująca dietę mleczno-owocową, polegającą na piciu dwóch litrów dziennie mleka i zjadaniu w codziennym jadłospisie tylko i wyłącznie surowych owoców i gotowanych jarzyn. Żadnego mięsa, pieczywa czy tłuszczu. Przez pierwszy miesiąc nie było żadnych problemów, przynajmniej jak twierdzi ta młoda kobieta, niczego niepokojącego nie zauważyła. Od października natomiast zaczęły się problemy ze zdrowiem, które trwają do tej pory. Infekcje, suchy kaszel, zapalenie gardła, ból głowy, przewlekłe zmęczenie, bóle stawów, a od stycznia przewlekłe (tak orzekł lekarz laryngolog) zapalenie uszu, ze znacznym pogorszeniem się słuchu. Kobieta ta, nigdy, jak twierdzi nie była alergikiem. Konsultowała się z kilkoma lekarzami, każdy zalecał inny antybiotyk, także leki uodparniające, homeopatię i witaminy. W ciągu trzech miesięcy przyjęła pięć rodzajów antybiotyków, zapisywanych przez trzech lekarzy jednocześnie, przy czym żaden ze specjalistów (lekarz rodzinny, lekarz alergolog, lekarz laryngolog) nie brał pod uwagę terapii antybiotykowej zalecanej równolegle przez innego lekarza. Zaczęły się problemy z żołądkiem. Żaden z lekarzy nie zwrócił uwagi na dietę tej dziewczyny, żaden nie spytał, co się w jej codziennym życiu zmieniło, dlaczego tak nagle pogorszył się jej stan zdrowia. I co gorsze, systematycznie się pogarszał.
[ad#ad-1]Zmiana sposobu żywienia, a przede wszystkim absolutne wykluczenie z diety mleka pod każdą postacią , a także znaczne ograniczenie surowych owoców, zwłaszcza cytrusowych, unormowanie i zbilansowanie diety sprawiły, że po dwóch tygodniach skończyły się problemy zdrowotne, zwłaszcza z uszami, minął ból głowy i zmęczenie. Badania diagnostyczne potwierdziły uczulenie na białko mleka krowiego i cytrusy.Ta więc, fakt, iż w dzieciństwie żaden lekarz nie stwierdził alergii, nie oznacza, że alergikiem się nie jest.

Autor: alergicznie.pl