AlergicznieBramki SMSPorady prawne
Sprawdź profil alergicznie.pl na facebooku

ALERGIA, CZY FOBIA?

ALERGIA, CZY FOBIA?

W swojej nadgorliwości, niejednokrotnie bez żadnego uzasadnienia specyfiką choroby narzucają ograniczenia, rygor i dyscyplinę, stwarzają atmosferę zagrożenia, a ideą przewodnią ich postępowania jest „dmuchać na zimne”. Więc, czy trzeba , czy nie chorzy sami sobie, a w przypadku chorych dzieci, ich matki drastycznie ograniczają  składniki pożywienia, które ich zdaniem są „alergizujące”, izolują chorych w obawie przed ewentualnym zakażeniem, ograniczają aktywność ruchową chorego, aby nie spowodować ataku duszności, robią W ICH mniemaniu wszystko, aby tylko stan zdrowia się nie pogorszył. A kiedy pytam, czy takie pogorszenie kiedykolwiek wystąpiło, najczęściej słyszę, że jeszcze nie, ale w każdej chwili przecież może.....”bo na forum internetowym pełno jest opisów wszelkich zagrożeń związanych z alergią.”

 

No właśnie...fora internetowe. To ciekawy i oddzielny temat do dyskusji. Dzielenie się SWOIMI doświadczeniami chorobowymi z innymi ludźmi dotkniętymi podobnymi schorzeniami ma w niektórych przypadkach bardzo pozytywny wpływ na psychikę chorych, ale tylko wówczas, gdy są to prawdziwe doświadczenia, prawdziwe zdarzenia, a nie odczucia, wymysły stworzone tylko po, to, aby nadać sobie status osoby wszystkowiedzącej. Niestety, gdy czytam opisy przypadków alergii, czy astmy i towarzyszące im teorie, opinie, wyjaśnienia, to zastanawiam się , czy takie wymienianie się wiadomościami, robi więcej złego, czy dobrego tym, którzy to czytają. Bo ludzie piszą różne rzeczy, czasami z nudów, czasami dla rozrywki, czasami dlatego, że gdzieś muszą wyładować swoje negatywne emocje. Mają też potrzebę zaistnienia w tym wirtualnym świecie, dlatego tworzą historie, które z „prawdziwym” zagadnieniem alergii niewiele mają wspólnego. Samokształcenie w dzisiejszych czasach opiera się na wiedzy przede wszystkim pobranej z internetu, jednak trzeba zachować wiele zdrowego rozsądku, aby odróżnić to co jest prawdziwe od tego, co jest zwykłą fantazją piszących. Te niekiedy bardzo barwne i emocjonalne opisy działają na psychikę i wyobraźnię chorych lub osób opiekujących się nimi i niestety sprawiają, że częściej ostatnio mamy do czynienia z fobią, niż z alergią.

Oto jeden z wielu przykładów..... Do gabinetu zadzwonił chory z prośbą o spotkanie. Jak twierdził, obiecał, że na taką wizytę u terapeuty się zdecyduje, więc, czy chce, czy nie musi przyjść. Prosił, aby przed wizytą  w poczekalni nie było nikogo i pytał, czy gabinet jest codziennie sprzątany.  Dziwne to były pytania, ale jestem na nie przygotowana - znam alergików. Pacjent przyszedł o określonej godzinie. Mężczyzna około 40-letni (jak się później okazało 33 letni), chory na astmę ,średniego wzrostu, z widoczną nadwagą i dość pokaźnym brzuszkiem. Emanowała z niego nerwowość, pośpiech, roztargnienie. Poruszał się dość dziwnie, tak jakby chciał pokazać mi, że jest bardzo ciężko chorym człowiekiem, któremu każdy ruch, czy gest sprawia olbrzymią trudność. Cała sylwetka tego mężczyzny wskazywała na to, że jest bardzo spięty, że unika wysiłku fizycznego, więcej....jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Nie zauważyłam zmęczenia, ani na jego twarzy, ani badając jego puls, nie słyszałam świszczącego oddechu, tak charakterystycznego dla astmatyków, ale cały czas słyszałam –jak bardzo jest chory i zmęczony! Astmatycy zazwyczaj siadają na krześle (twarde podłoże), starają się podeprzeć na łokciach, automatycznie wyprostowując tułów, jakby chcieli mieć więcej miejsca na oddech. Ten pan usiadł w niskim fotelu, w pozycji, która już z natury rzeczy utrudnia, a wręcz uniemożliwia swobodne oddychanie osobom szczupłym, a cóż dopiero puszystym astmatykom.

 

Autor: alergicznie.pl

następna strona artykułu