AlergicznieBramki SMSPorady prawne
Sprawdź profil alergicznie.pl na facebooku

ALERGIA i ..... KLIMATYZACJA

ALERGIA i ..... KLIMATYZACJA

ALERGIA  i  .....KLIMATYZACJA

Klimatyzacja - jedni chwalą, inni ganią. A jaka jest prawda? Ma niekwestionowane zalety. Zwłaszcza latem, gdy jest bardzo ciepło i duszno na zewnątrz, każdy z zadowoleniem odpoczywa w klimatyzowanym pomieszczeniu. Niekiedy jazda samochodem bez klimatyzacji wydaje się nam niezwykłą torturą w gorące, letnie dni lub na długich trasach w trakcie wakacyjnych wojaży. Zalety, klimatyzacja ma niewątpliwe, ale jak to zwykle bywa, ma również dużo wad.Po pierwsze:ciągłe stosowanie klimatyzacji w samochodzie, czy pomieszczeniu biurowym powoduje nadwrażliwość układu oddechowego i skłonność do zapadania na choroby układu oddechowego,Po drugie:nadmiernie wysusza powietrze, a to bardzo źle wpływa na układ oddechowy i skórę,Po trzecie: powoduje nadmierną elektrostatyczność otoczenia,Po czwarte: nie czyszczone systematycznie urządzenia klimatyzacyjne lub nie wymieniane latami filtry w urządzeniach klimatyzacyjnych (samochody) są siedliskiem popularnej pleśni, czyli zarodników grzybów pleśniowych. Wraz z powietrzem w klimatyzowanym pomieszczeniu wdychamy ogromne ilości zarodników, które dla alergików uczulonych na pleśń są zabójcze!Po piąte:klimatyzacja w samochodzie jest przyczyną nie tylko schorzeń układu oddechowego, a przede wszystkim częstych „pseudoinfekcji” i przeziębień, ale także stanów zapalnych korzonków nerwowych i rwy kulszowej. Siedząc w samochodzie, zwłaszcza przy długiej jeździe, często się pocimy, a potem rozgrzani wychodzimy na zimne powietrze, bo np. trzeba zatankować benzynę- i pojawia się problem! W lecie , zimne powietrze samochodowej klimatyzacji jest przyczyną stanów zapalnych dróg oddechowych, a w zimie wręcz odwrotnie, ciepłe powietrze. Nagłe i gwałtowne zmiany temperatury powietrza na jakie jesteśmy narażeni dzięki coraz bardziej popularnej klimatyzacji nie służą naszemu samopoczuciu i zdrowiu, szczególnie zaś dzieciom.Dawno nie było takiej zimy jak w tym roku! Dla alergików lepiej....chłodne powietrze, w miarę czyste, pozbawione pyłków roślin. Na zewnątrz, ale w domu? Odwrotnie, dom nagrzany, z pozamykanymi oknami to prawdziwa bomba alergenowa! Ciepło, gorąco, duszno, u niektórych wręcz przeciwnie; zimno, wilgotno i też duszno. W przeważającej większości polskich domów, zwłaszcza tych najnowszych i najnowocześniejszych prawdziwym problemem jest suche i duszne powietrze. Nam alergikom, czy astmatykom specjalnie ono nie sprzyja, gdyż powoduje lub pogłębia dolegliwości ze strony układu oddechowego. Odczuwalna, nieprzyjemna „suchość” gardła i nosa sprawia, że nie tylko czujemy się źle, ale jesteśmy szczególnie podatni na infekcje, jakże często towarzyszące nam jesienią , wiosną i zimą. Wielu z nas pamięta czasy, wcale nie tak odległe, gdy jedyną możliwością nawilżenia powietrza w mieszkaniu było... powieszenie mokrego prania na kaloryfery. Na szczęście , rzeczywistość się zmieniła. Na rynku pojawiają się coraz  bardziej nowoczesne rozwiązania w postaci przeróżnych urządzeń, których główną funkcją jest oczyszczenie i nawilżenie powietrza. Problem „suchego” powietrza dotyczy częściej mieszkań w blokach, biurowcach, czy szkołach. Rzadziej w domach jednorodzinnych, gdzie  ciągi komunikacyjne przebiegają na większej przestrzeni, pomiędzy pomieszczeniami o różnej temperaturze i w których można dowolnie regulować ją  w zależności od potrzeb. [ad#ad-6]Małe i ciasne mieszkania takiej możliwości nie mają i zdane są najczęściej na jednakową temperaturę w każdym pomieszczeniu. Jest więc, albo wszędzie gorąco, albo zimno w zależności od kondycji systemu grzewczego jak również naszych przyzwyczajeń. Tendencja do ocieplania budynków i montowania super szczelnych okien , uniemożliwiających „uchodzenie „ ciepła na zewnątrz, a więc energooszczędnych, sprawia, że żyjemy w coraz bardziej hermetycznie zamkniętych „klatkach”. Z jednej strony ma to duże znaczenie ekonomiczne (mniej płacimy za ogrzewanie, rzadziej do nas docierają zanieczyszczenia z zewnątrz) z drugiej zaś strony stwarzamy sami sobie bardzo „niebezpieczny świat”- specyficzną alergenową bombę. Tworzymy środowisko , w którym ilość niebezpiecznych dla naszego organizmu alergenów w przeliczeniu na metr sześcienny daleko przekracza dopuszczalne normy. Powietrze którym oddychamy w mieszkaniach, biurach i szkołach jest nie tylko suche, ale i bardzo zanieczyszczone, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę, rozpatrując to zagadnienie w skali makro ( rejony Polski o szczególnie zanieczyszczonym powietrzu np. Śląsk, czy Warszawa), a nie w skali mikro, czyli nasze domy. A przecież jest to bardzo ważne. W domu spędzamy przecież, większą część naszego życia. Problem oczyszczania powietrza np. w biurowcach rozwiązywany jest poprzez  montowanie klimatyzacji. Możliwość regulacji temperatury, wilgotności, dają specjale filtry, gwarantując tym samym wysoką jakość powietrza ( tak twierdzą producenci). A jak jest w rzeczywistości? Niestety nie wesoło, zwłaszcza dla nas alergików, chociaż nie tylko. Coraz częściej spotykamy się z określeniem Zespół Szczelnego Budynku (ang. Sick Buliding Syndrome – SBS) charakteryzuje go występowanie niespecyficznych objawów chorobowych wśród osób przebywających w określonym, zbyt „szczelnym” budynku. Należą do nich: ogólne złe samopoczucie w trakcie pobytu w budynku, dyskomfort psychiczny wynikający z niemożności otworzenia okna i przewietrzenia pomieszczenia, suchość skóry, śluzówek nosa, suchy kaszel, nagle pojawiające się zmiany skórne (wysypki), uporczywe bóle głowy, zmęczenie, łzawienie oczu, pogorszenie ostrości widzenia, trudności w koncentracji, nerwowość, rozdrażnienie, przemożna chęć opuszczenia budynku i zmiany otoczenia. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z przyczyn tak złego samopoczucia w pracy, a wielu pracodawców ze skutków jakie mogą być konsekwencją złego stanu zdrowia pracowników, czy ich efektywności pracy. W ¾  obserwowanych przypadków SBS nie można określić żadnej specyficznej przyczyny występowania dolegliwości, które tym bardziej się nasilają im wyższa jest temperatura powietrza w pomieszczeniu i im mniejsza wilgotność. W powietrzu pomieszczeń klimatyzowanych obserwuje się większą ilość grzybów i pleśni, które najlepiej rozwijają się w przewodach wentylacyjnych tych urządzeń. Zamiast więc komfortowego, spokojnego i bezpiecznego życia w klimatyzowanym pomieszczeniu , możemy mieć nagłe i niespodziewane, uporczywe ataki kaszlu lub kichania i skłonność do przeziębień. Dla większości z nas problemy z klimatyzacją na co dzień, nie istnieją, ponieważ klimatyzacja w mieszkaniach, jeszcze przez długi czas pozostanie „luksusem”. I bardzo dobrze, gdyż możemy sami sobie stworzyć „atmosferę” jaką lubimy i jaka jest dla nas najbardziej korzystna. Pomocnym w tej sytuacji będzie dla nas  urządzenie o nazwie klimatyzer (nawilżacz). Na rynku oferta jest bardzo szeroka, obejmuje urządzenia produkcji krajowej i zagranicznej,  czasem trudno zdecydować się na zakup, zwłaszcza, że od sprzedawcy raczej trudno dowiedzieć się czegoś interesującego , a instrukcje można oczywiście przeczytać, najczęściej jednak dopiero po zakupie. Tak więc o  rodzaju nabywanego urządzenia decyduje po prostu cena, a nie jego specyficzne walory. Najważniejsze dla kupującego powinny być informacje, czy urządzenie w ogóle nadaje się do danego pomieszczenia i czy spełni określone oczekiwania i potrzeby. A są one, wbrew pozorom bardzo ważne. Klimatyzery można podzielić ze względu na  funkcję jaką pełnią lub typ budowy. Mogą łączyć w sobie funkcje oczyszczania, nawilżania i jonizacji lub spełniać tylko jedną z nich. Ze względu na budowę  dzielimy je na, klimatyzery: - z filtrem suchym ( z zastosowaniem węgla aktywnego, z filtrem elektrostatycznym) -  z filtrem wodnym ( woda + substancja bioaktywna) Oba rozwiązania mają, jak to zwykle bywa i wady i zalety. Problem jednak leży w dobraniu sprzętu do specyfiki funkcji jaką mają spełniać w określonym otoczeniu. Ważne jest, by decydując się na zakup najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nawilżacz jest nam potrzebny, jeśli tak, należy zastanowić się w jakim mieszkaniu mieszkamy ( suche , wilgotne, szczelne, słoneczne, małe , duże), w bloku, czy domku jednorodzinnym, jak działa  i jakiego typu jest ogrzewanie, czy powodem zakupu jest to, że dziecko sucho kaszle w nocy, czy też, że cierpi na alergię pyłkową, itd. Odpowiedzi ułatwią  dobranie sprzętu do własnych, specyficznych potrzeb. Klimatyzery o filtrze suchym ,to najczęściej klasyczne oczyszczacze powietrza o mniej lub bardziej skomplikowanej budowie. Stosowane są najczęściej w pomieszczeniach , małych, szczególnie przydatne w mieszkaniach położonych przy ruchliwych ulicach lub tam gdzie pali się papierosy. Powszechnym rozwiązaniem technicznym jest zastosowanie filtra elektrostatycznego charakteryzującego się wysoką wydajnością oczyszczania powietrza z dymu papierosowego, pyłów, jonów metali ciężkich. Zastosowanie bariery wodnej w klimatyzerach pozwoliło na zwiększenie stopnia oczyszczania powietrza z pyłków roztocza kurzu domowego. Ze względu na konstrukcję można wyróżnić 3 podklasy, klimatyzery: -          ultradźwiękowe -           bębnowe -           ciśnieniowe Klimatyzery ultradźwiękowe są nawilżaczami powietrza, których funkcją dodatkową jest jonizacja. Woda rozbijana jest w nich na małe drobiny, widoczne jako cienka mgiełka za pomocą fal wysokiej częstotliwości (powyżej 25 KHz), oczyszczanie następuje w 5 – 10 %, jako skutek uboczny zastosowania filtra  przy wymienniku. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość dokładnej kontroli wilgotności powietrza. Systemy bębnowe działają na zasadzie odparowywania wody na zimno. Dzięki temu nie występują osady wapniowe  na dnie zbiornika, a wilgotność powietrza nie przekracza 60%. Dodatkowo stosuje się specjalne substancje-dodatki do wody tzw. Biosorbery wiążące zanieczyszczenia na dnie zbiornika. Nie posiadają one funkcji jonizacji powietrza. Ich wadami są: stosunkowo duże rozmiary ( muszą pomieścić ok. 5 litrów wody), konieczność systematycznego dolewania wody ( w zależności od stopnia wilgotności powietrza, następuje odparowywanie wody). Zaletami niewątpliwie są : stosunkowo niska cena, niedrogie w eksploatacji (nie wymagają zakupu i wymiany filtrów), cicha praca ( nie zakłócają snu), nie powodują nadmiernej wilgotności pomieszczeń. Klimatyzery ciśnieniowe działają głównie dzięki różnicy ciśnienia, między otoczeniem, a parą wodną powstałą wskutek podgrzewania wody w zbiorniku. Zaletą takich nawilżaczy jest możliwość ingerencji w skład wody ( tzn. można tworzyć różne mieszanki np.  dodawać rumianek lub inne „ziółka”, działające wykrztuśnie, a stosowane  w profilaktyce i leczeniu wielu schorzeniach lub wody mineralne. Do tej klasy można zaliczyć klimatyzery wykorzystujące do nawilżania, sprężarki, których efekt działania jak i możliwość ingerencji  są podobne do urządzeń ciśnieniowych. Na uwagę zasługuje możliwość schładzania powietrza w tego typu klimatyzerach  za pomocą kostek lodu.

Autor: alergicznie.pl